5.625

Le Jour J

Czerwiec 1944 roku. Europa jest rozdarta wojną, a lądowanie w Normandii jest nieuniknione. Denis Porte z oddaniem kontynuuje swoją codzienną pracę w fikcyjnej brytyjskiej bazie wojskowej. Jego misja: codziennie przemieszczać atrapy żołnierzy i w ten sposób oszukiwać wroga. W rodzinie Porte śmierć bohatera za Francję to tradycja przekazywana z ojca na syna. Dlatego jego matka stanowczo upiera się, że Porte nie podejmie najmniejszego ryzyka. Prowadzenie fikcyjnej bazy to maksimum, jakie toleruje dla swojego syna. Ale po spotkaniu Samiego, algierskiego lekarza marzącego o spotkaniu z de Gaulle'em, podczas zakrapianego alkoholem wieczoru decydują się wziąć w nim udział. Odważnie wyruszają w rejs (i to ze sporą ilością alkoholu w organizmie). Tyle że nie mają ustalonej daty ani miejsca. Dodajmy do tego bohatera, który absolutnie nie chce narażać się na niebezpieczeństwo...
Udział:
 
 
 
 

Komentarz

Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego e-maila.